Tu nic się nie marnuje


Co by tu zrobić z tymi jabłkami?!

Co by tu zrobić z tymi jabłkami?! Nie przesadzę chyba,  jeśli powiem, że jabłka u nas (w Polsce) jada się cały okrągły rok "na surowo". I tak jest najzdrowiej. Ale również nie przesadzę, że u nas dużo jabłek się marnuje. Najpierw odpadów (najbogatsze w pektyny), a potem ... to już bywają "klęski urodzaju", nie tyle na skalę kraju, ale u poszczególnych [...]

Ocet z jabłek – zrób go sam

Ocet z jabłek – zrób go sam Ocet z jabłek był przygotowywany w każdym dworku szlacheckim. Ceniono go nie tylko jako przyprawę, ale i doskonały kosmetyk. Rozcieńczony wodą spełniał rolę toniku, a dodany do płukania włosów nadawał im blasku i lśnienia. Uznawany jest za jedną z najszlachetniejszych przypraw. Delikatny w smaku, o wspaniałym aromacie, w [...]

Brzoskwinie masz – zrób im miszmasz

Brzoskwinie masz – zrób im miszmasz Przeważnie zajadamy brzoskwinie na surowo lub w kompocie. Ale niekoniecznie musi tak być, możemy zrobić im miszmasz, i  pyszne danie otrzymać. Wiele tych miszmaszów brzoskwiń znam, np. weź i zapiecz ją lub torcik pyszny zrób, do ryżu dodaj też. A gdy ją tak przemienimy to i surówek kilka zrobimy. Brzoskwinie, które widzicie na [...]

Zapiekanka z makaronu i z tego co mam w domu

Zapiekanka z makaronu i z tego co mam w domu  Ponieważ tak bardzo stęskniliście się za moimi przepisami :) i chcecie, żeby babcia coś wrzuciła na talerz - to Wam wrzucę, czemu nie - kolejną za - pie - kan - kę! - ZAPIEKANKA Z MAKARONU I TEGO CO MAM W DOMU Składniki: ... makaron (jaki Wam pasuje) około 40-50 dag, wędlina (mogą być wszystkie resztki jakie [...]

4 komentarze:

  1. To ja, Sylwia. Uprzejmie donoszę, że skorupki od jajek też się przydadzą. Przez cały rok zbieram, czy to od surowych, czy od gotowanych. W piwnicy na gwoździu wisi stara poszewka na jasiek. Tam wrzucam. Wiosną zawiązuję owa poszewkę, aby nic się nie wysypało i miażdżę zawartość - dowolną metodą, np. najpierw podeszwą ogrodowego buta, potem ewentualnie poprawiam pięścią. ;-D Nie musi być bardzo miałko, może nawet nie powinno. Potem zawartością owej "jajcarskiej" poszewki obsypuję boki grządek szczególnie lubianych przez ślimaki. Skorupki mają ostre krawędzie, więc ślimaki nie ryzykują poharatania się i nie włażą. To lepszy sposób niż chemia (z oczywistych względów) czy np. popiół drzewny, który jest zmywany przez deszcz - skorupki są trwalsze. Nasycanie gleby związkami wapnia pominę, bo skorupki rozkładają się bardzo długo, kilka lat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skorupki są super nie tylko jako nawóz ale i pomocne są bardzo na ślimaki.
      Dziękuję za tak obszerne informacje.
      Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  2. Witaj Sylwio i tutaj, cieszę się, żeś i tu trafiła :)
    No tak o tym wiedziałam, że skorupki z obranych jajek ślimakom się nie podobają, ale nie miałam pomysłu jak tu zrobić aby było ich dużo...
    Za pomysł - serdeczne dzięki.

    Pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez rok uzbierał mi się pełen jasiek tych skorupek, choć obecnie kuchnię prowadzę na 2 osoby. Fakt - po zmiażdżeniu zrobiło się tego znacznie mniej, ale i tak warto. Ślimole nie lubią także (trudno, żeby lubiły, bo je zabija podczas "kapieli" ;-D) nierozcieńczonej gnojówki z pokrzyw. Wg mnie to jedyna alternatywa dla środków chemicznych, bo nie zatruwa roślin, a glebę wręcz nawozi.

      Usuń

Super, że tu jesteście - bardzo mnie to cieszy, a serce me - wyskoczyć chce! Z radości - oczywiście :)

Sposób komentowania:
Wybrać-Nazwa Adres URL
Wpisać nazwę w pierwszym okienku
Adres URL w drugim - czyli adres bloga.
Anonimowi- nazwę proszę pisać w komentarzu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy

Witam wszystkich i piszę jak się sprawy mają ...

" Żyje się tylko raz. A jeżeli żyje się dobrze, ten raz wystarczy ".
B.Franklin

... i to jest moje motto życiowe. A żyję, niech pomyślę ... o rany, to minęło już pół wieku, czyli jam wiekowa babcia!
Nie tylko jam wiekowa, ale i szczęśliwa babcia, bo mam dwoje wnucząt, które chcą żeby babcia coś dobrego do zjedzenia im zrobiła ... "u babci jest słodko, dom pachnie szarlotką" ...
Znakiem moim zodiakalnym jest Bliźniak, choć w życiu jestem jedynakiem.
Moi drodzy, myślę, że na tym blogu znajdziecie wiele ciekawych i interesujących rzeczy - przecież po to go założyłam, żeby dzielić się z Wami tym co wiem. Jednocześnie zaznaczam, że nie wszystko o czym tu napiszę, zostało przez mnie ugotowane, sprawdzone. Jeśli się zdecydujecie na jakąś potrawę, to na własne ryzyko - niestety.Ja staram się poddać pomysł, który sama prędzej czy później też wypraktykuję, i podzielę się z Wami moimi uwagami.Tak samo i wy możecie swoje uwagi wpisywać, będą mile widziane. WIĘC GOTUJMY RAZEM !!! Jak pożyję jeszcze z pół wieku, to może damy radę -:)