niedziela, 3 czerwca 2012

Gołąbki palce lizać

 gołąbki z młodej kapusty1_cats
 Post został przeniesiony na babuni-blog49
 Bezpośredni link:

http://babuni-blog49.blog.onet.pl/2017/01/04/golabki-palce-lizac-i-sos-pomidorowy/


79 komentarzy:

  1. Dzięki Ci za te wielkie rady.Czekam na następne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu droga, na pewno się doczekasz już za chwileczkę, już za momencik, babcia swój "kramik" znowu rozkręci :))
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. Aby młoda kapusta się nie rozłaziła,przy rozbieraniu jej na gołąbki należy do wody w której będzie się gotowała dodać łyżeczkę octu.

      Usuń
    3. No proszę, a tego babcia nie wiedziała i dziękuje...
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    4. A po co pani ryz wczesniej gotuje? Jak wystarczy wsypc surowy ryz do mielonego surowego miesa, dobrze razem wymieszac i nadziac tym golabki, Przeciez ten ryz sie normalnie razem z miesem i kapusta ugotuje, bez gotowania, go wczesniej. Ja robie golbki bardzo czesto i jeszcze w zyciu oddzielnie ryzu nie gotowalam i zawsze byl ryz w golabkach ugotowany, mieciutki jak trzeba.

      Usuń
    5. No popatrz, człowiek całe życie się uczy, no właśnie po co ja gotuję ten ryż osobno - nie wiem?!~Dzięki za radę, następnym razem wypróbuję po Twojemu.

      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    6. lepiej przedtem ugotowac. jest mieso i ryz bardziej soczyste . nie gotöj tylko calego podanego czasu. lepiej skröc o polowe

      Usuń
    7. lepiej przedtem ugotowac. jest mieso i ryz bardziej soczyste . nie gotöj tylko calego podanego czasu. lepiej skröc o polowe

      Usuń
  2. Zawsze mam w domu gołąbki, jeżeli nie świeże, to mrożone. Z młodej kapustki są najsmaczniejsze. Do farszu dodaję świeże masło, wtedy nabierają ciekawego smaczku. Rzadko jadamy z sosem, bo zaciera smak gołąbka. Miłej niedzieli życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Loteczko, jak Ci już wcześniej pisałam mój mąż nie przepada za mrożonymi, dlatego je pasteryzuję w słojach. Też bym chciała mrozić je, bo to o wiele mniej pracy jest. Pewnie, młoda kapustka ma to coś!
      Dlatego też warto ją wykorzystać do potraw dopóki jest młoda ...
      A ja to zależy jaki mam smak, raz zjem z sosem a raz bez i też dobre jest :)
      Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  3. Uwielbiam gołąbki. Moja rodzina również. Następne będą według Twojego przepisu. Dzięki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tu ich nie uwielbiać, tym bardziej z młodą kapustką ...
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. Lubię robić gołąbki mimo, ze jest przy nich trochę roboty.
      Kapustę sparzam, następnie wrzucam do zimnej wody, żeby się
      zahartowała. Mięso duszę,pieczarki podsmażam ma maśle z cebulką.
      Mięso miele z pieczarkami. Do do ugotowanego ryżu dodaję zmielone
      mięso i pieczarki doprawiam solą i pieprzem. Otrzymany sos wykorzystuję do zapiekania gołąbków

      Usuń
    3. Ja lubię je jeść, chociaż robić nie za bardzo:) Masz rację, że jest przy nich troszku pracy, ale za to potem je się je ze smakiem ... mniam. Świetny pomysł z tym sosem i tymi pieczarkami, a później wykorzystaniem sosu do zapiekania gołąbków - dziękuję.
      Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  4. Wczoraj były u mnie gołąbki z młodej kapuchy z Twoim sosem pomidorowym, a dziś te same gołąbki, bez sosu, podpiekam. Pyyycha!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz Jelko, że gołąbki nie muszą być ciągle tak samo podane. Można je podawać na kilka sposobów i zawsze są wyborne ...
      Cieplutko pozdrawiam i witam na moim blogu.

      Usuń
  5. Chyba wiesz, że nad wszystkie potrawy ubóstwiam gołąbki, w robieniu których rodzina uważa mnie za mistrzynię. Często bywa, że ze starej kapusty nie można zdjąć liści lub mi zostają, więc wtedy kroję tak jak Ty, mieszam z mięsem i robię pulpeciki, które po obsmażeniu gotuję i powstają mi fantastyczne pulpety z sosem. Kiedyś blogowa koleżanka na takie gołąbki bez zawijania mówiła "gołąbki po meksykański".
    Aha, z kapusty, która mi została, ugotowałam niesamowicie gęstą zupę ziemniaczano- kalafiorowo- kapuścianą. Palce lizać, została mi do jutra.
    P.S. Zajrzyj na GG.
    Uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście Aniu, że już wiem, iż to jedna z Twoich ulubionych potraw.
      Dziękuję Ci również za przepis na te "gołąbki po meksykański". A mnie koleżanka kiedyś też nauczyła robić gołąbki bez zawijania i pochwalę się kiedyś tym przepisem na blogu tym.
      No widzisz Aniu jaką miałaś pyszną zupę, a następnym razem będzie pora na zapiekankę.
      P.S. Już lecę na GG, dzięki.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. Zupa była fantastyczna, tak gęsta, że prawie łyżka w niej stała. Na dodatek było jej tak dużo, że na drugi dzień po kopiastym talerzu zjedli syn i wnuczka. Nie wiem tylko, czy do zapiekanki trzeba tę kapustę sparzyć, czy też układać surową. Wyobraź sobie, że jeszcze tej kapusty zostało mi ćwierć główki, więc zrobiłam pyszną surówkę i została mi tylko 1/8. Chyba też jutro skroję ją na surówkę, po co ma długo leżeć. Muszę też jutro kupić świeżą kalarepkę, bo nie mam jej na działce.
      Miłego wieczoru.

      Usuń
    3. Aniu jak napisałaś, że zupa wyszła "tak gęsta", to zaraz mi się przypomniało jak kiedyś (dawno to było" pojechaliśmy na wczasy do dawnego NRD i tam zup na obiad nie serwowano, więc poprosiliśmy ich,że może zupę by nam ugotowali. I owszem, ugotowali ale była tak gęsta, że łyżka w niej stała :))
      Nie dość tego, to jeszcze mojemu synowi na głowie kleszcz zamieszkał sobie, więc musiałam go wyprowadzić ...
      Surówka z takiej młodej kapustki to jest też najlepsza i najzdrowsza, uwielbiam taką z jabłkiem, no i oczywiście cebulką olejem i octem winnym. PYCHA !!!
      Kalarepki ja też nigdy na działce nie miałam, może jednak ją kiedyś posadzę, tylko nie wiem kto ją będzie jadł. Jednak jak ją odpowiednio przyrządzę to męża na pewno skuszę na nią :)
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    4. Nigdy do głowy mi nie przyszło, aby do surówki z kapusty dodawać jabłko, ale teraz już wiem dzięki Tobie. Cóż, człowiek całe życie się uczy.
      Moją głowę kapusty już dzisiaj wykończyłam, bo ja robiłam coś pysznego na drugie danie, a mąż kroił tę resztę kapusty. Tak smakowała synowi ta surówka z kapusty, że aż wypytywał mnie, jak ją zrobiłam. A wiesz, co do niej dodałam? Kilka łyżeczek majonezu i wymieszałam, a syn uwielbia majonez, ja zresztą też.
      Dziś mąż kupił niesamowicie ogromna kalarepkę. Gdybym ją miała sama jeść, to chyba starczyłaby mi na tydzień.
      Wieczorne uściski.

      Usuń
    5. Aniu ja zawsze jabłuszko dodaję robiąc surówkę z kapusty, i tej młodej i tej kiszonej. Spróbuj, a zobaczysz, że surówka o wiele zyska na smaku. Z majonezem surówka z kapusty też jest pycha. Mój syn też lubi jedzonko mamy, bo nie ma to jak u mamy :) Właśnie Aniu mam zamiar napisać troszku o kalarepce, bo od chwili jak napisałaś w jednym komentarzyku, że ją tak zajadasz, to normalnie "chodzi" za mną.
      Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  6. U nas na Śląsku nazywają się te ,,gołąbki", rolady z kapusty.A w Niemczech znane pod nazwą ,,Krautroladen" Gołąbki to te na dachu . Pamiętam jak moja teściowa opowiadała jakie było jej zaskoczenie, kiedy została zaproszona przez sąsiadkę na gołąbki ,a potem, hehe, na talerz dostała roladę z kapusty,choć oczywiście bardzo jej smakowała.To tak na marginesie trochę anegdota rodzinna Pozdrawiam JaGa serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uleczko czy to gołąbki czy to "rolady z kapusty, czy jeszcze inaczej to i tak tak samo smakują i są pyszne. Hmm,właśnie a dlaczego gołąbki? Też się kiedyś na tym zastanawiałam. Poszukałam tu i tam i mnie lub więcej się wywiedziałam. Może stąd ta nazwa się wzięła od ukraińskiego słowa "hołubice", a jest to kasza z mięsem zawijana w liście kapusty, a w Rosji to się zwie "gołubce". A może dlatego, że - czyż zawinięte mięso w liść kapusty nie przypomina stulonego gołąbka wyglądem swym?!
      A tak w ogóle to najlepiej gdybyśmy spytali się o to Prof. Miodka, on na pewno by nam to objaśnił...
      Słowo gołąbek, może mieć różne znaczenie :))
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. Masz rację Marylko, to może tak być. Bo Rosjanie odmieniają h na ,,G". Dla nich Hitler to był ,,Gitler". Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
    3. Uleczko czyli coś w tym jest ...
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  7. Robię gołąbki podobnie. Muszę jednak spróbować je zrobić zapiekane z serem. Dzięki bardzo dobrze się o nich czyta, tylko trzeba założyć, że trochę czasu mi zejdzie na ich zrobienie.
    Pozdrawiam.
    Mania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Maniu, wiadomo, że czasu te gołąbki nam troszku zabiorą. Wiadomo, że nie robi się ich z dwóch liści ale z całej kapuchy. Jednak gdy ich już ugotujemy cały gar, to później przez jakiś czas mamy obiady z głowy. Wystarczy je zamrozić porcjami lub włożyć w słoje i pasteryzować chwilę ...
      A te zapiekane, są też pycha!
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  8. Uwielbiam gołąbki, niestety w moim domu jestem w tym osamotniona,jedyna dopuszczalna forma to pulpety z mięsa i kapusty tzw. oszukane gołąbki. A tak mi smaka narobiłaś... Pozdrawiam :)
    kasia
    notatnikkulinarny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu gdybyśmy mieszkali obok siebie to zaraz bym Cię zaprosiła na tego gołąbka, bo dla samej siebie to się nie opłaca robić.
      Chyba, że .... wyślę tego gołębia pocztą :))
      Cieplutko pozdrawiam.

      Usuń
  9. Uwielbiam gołąbki ,ale nigdy jeszcze ich nie robiłam - dzięki za przepis Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo to koniecznie musisz to nadrobić. A jak je raz już zrobisz i się udadzą (swoje zawsze najlepiej smakują) to już będziesz je robić na stałe :))
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  10. http://www.gif-mania.net/signatures-animees/fleurs.html
    Link do telegramu. W okienku FREUR wybierasz obrazki.
    Aby zapisać na komputerze, drugi napis pod gotowym projektem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Loteczko śliczne dzięki, zaraz będę robić próby, jesteś kochana!!
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  11. Chyba każdy lubi gołąbki. Ja robię z kapusty włoskiej, z ryżem i mięsem, a czasem ryż z utartymi na tarce i uduszonymi pieczarkami. Takie jarskie, też pyszne. A jeszcze czasem najprostsze a równie pyszne. Ryż, mięso i drobno skrojoną kapustę mieszam razem, dodaję przyprawy i formuję klopsiki, które obsmażam na patelni a potem duszę w rondlu. Do tego sos i....palce lizac. Takie gołąbki uwielbiają wnuki. Pozdrawiam serdecznie Marylko :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaa, jeszce robię zapiekankę : Sparzonymi liścmi kapusty wykładam rondel i przekładam jak tort farszem gołąbkowym. Kroję potem porcje i tez jest pysznie :)

      Usuń
    2. Powinno tak być, że każdy powinien je lubić, no bo jak tu ich nie lubić :) Gołąbki też można robić na różne sposoby w zależności od tego co kto lubi.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    3. A ten pomysł robienia gołąbków w formie kotlecików jest super i zapewne o wiele mniej czasu zabierze nam zrobienie ich. A taka zapiekanka z kapustą to też niebo w gębie ...
      Życzę miłego dnia.

      Usuń
  12. uwielbiam :)
    jedna z potraw, które kojarzą mi się z dzieciństwem :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Witaj Jaguś, te gołąbki to chyba wielu z nas kojarzą się z dzieciństwem. Bardzo dziękuję za wizytę na moim blogu.

    OdpowiedzUsuń
  14. Witaj JaGo, trafiłam do Ciebie przez przypadek, ale już wiem, ze zostaję, ale mam pytanie do zapiekanych gołąbków (to szczęśliwy traf bo właśnie zamierzam zrobić gołąbki),czy mozna zrobić zapiekane z juz uduszonych gołąbków? Chcę zrobić za jednym razem więcej, a potem raz z sosem pomidorowym, raz zapiekane, raz podsmażone. I jeszcze jedno, jak długo pasteryzujesz gołąbki w słoikach. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję Gucia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Guciu i bardzo się cieszę, że zechcesz tu zostać.
      Teraz Ci powiem jak to z tymi gołąbkami jest. Oczywiście, że możesz zrobić, to znaczy zapiec już gotowe gołąbki. Z tym, że takie gotowe gołąbki zapiekasz już krócej, ok 20 min (piekarnik nagrzany) i w niżej temperaturze, powiedzmy, że 150 stopni. Nie napiszę Ci dokładnie co i jak, bo każdy piekarnik piecze inaczej. Jak już zauważysz, że gołąbki zaczynają się troszku przyrumieniać, możesz je za chwilę wyjąć.
      A pasteryzować nie trzeba długo, jeśli włożysz gorące gołąbki z garnka to wystarczy 10 minut. Ja zawsze wkładam takie gorące, zalewam tym bulionem w którym się dusiły i pasteryzuję 10 minut.
      Anie raz nawet wcale, po prostu odwrócę jed do góry dnem, postoją tak do ostygnięcia i jak nic z nich nie cieknie, to wstawiam do lodówki. Ale może lepiej je pasteryzuj. :)
      Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
    2. Witaj Jaguniu, serdecznie dziekuję za porady, z pewnością się przydadzą. Dzisiaj będę szaleć z tymi gołąbkami, wszystko juz mam zakupione. O sukcesach poinformuję.Jeszcze raz dzięki, pozdrawiam. Gucia

      Usuń
    3. Droga Guciu będę czekała na rezultaty z niecierpliwością :)
      Serdeczności zostawiam.

      Usuń
  15. Hej Jaguś:)Dzis właśnie robiłam gołabki według Twojego przepisu. Naprawde sa palce lizac, polecam wszystkim i dziekuję za przepis.Pozdrowionka. Ula

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ulu a ja Ci dziękuję za wizytę i miły komentarzyk...
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  16. JaGo - spróbuj użyć włoskiej kapusty, gołąbki są bardzo delikatne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malinko już próbowałam i z kapusty robić owe gołąbki, były równie pyszne i o wiele bardziej delikatne niż z włoskiej. Teraz zamierzam też gołąbki zrobić z kapusty pekińskie, słyszałam, że są równie pyszne.

      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  17. PRZEPIĘKNY MASZ SZABLON - miodzio

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że szablon się podoba, ale już mi się troszku znudził i myślę coby tu nie zrobić innego :))
      Pozdrowionka.

      Usuń
  18. Ja parzac kapuste dodaje lyzke oleju, wtedy liscie latwo mozna rozdzielic. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak ja też o tum słyszałam ale zapomniałam - dzięki za przypomnienie...
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  19. zawsze gołabki zapiekałam w piekarniku, ale na sobote zamierzam dusić w bulionie , bo mam duzą liczbę gosci i nie zmieszcza mi sie w naczyniu żaroodpornym. Chyba mogę układac warstwowo w garnku??
    co do sosu, daaawno odeszłam juz od koncentratu, polecam rzucić na zeszkloną cebulkę dwie puszki pomidorów, potem zmiksowac blenderem, dodać wyciśnięty przez praske czosnek, sól, pieprz, ciut cukru, oregano, moje dzieciaki tylko taki chcą, gęsty , pyszny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry pomysł z tym sosem, muszę spreóbować - dziękuję.
      Tak trzeba gołąbki ułożyć w garnku warstwami, dodać jakiegoś bulionu i dusić pod przykryciem.

      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  20. ja uwielbiam gołąbki z dużą ilością czosnku, zawijane we włoską kapustę i pieczone w prodiżu, palce lizać. ado tych w białej kapuscie polecam sos grzybowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justynko no jak tu ich nie uwielbiać :)
      No Twoje to naprawdę są palce lizać.
      Dziękuję za wizytę i pozdrawiam.

      Usuń
  21. A ja kapustę parzyłem w mikrofalówce. Bez gotowania wody i parzenia palców. Super polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i też super pomysł, jak ktoś ma mikrofalówkę - dziękuję.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  22. By gołąbki były zielone należy do wody w której parzymy główkę kapusty dodać dwie, trzy łyżeczki cukru.

    OdpowiedzUsuń
  23. Najlepsze gołąbki są w kapuście włoskiej..bardzo delikatne, lepsze niż te w normalnej kapuście.I dla mnie gołąbki mojej babci z wiejskiej kaszy perłowej ( tej drobnej ) i wieprzowiny krajanej w malutką kostkę, to nasmaczniejsze danie pod słońcem.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry pomysł na gołąbki z wiejskiej kaszy i wieprzowiny - dziękuję, na pewno kiedyś wypróbuję.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  24. Moja ukochana śp tesciowa zamiast cukru dodawała do sosu miód lipowy.
    To były najlepsze gołąbki na świecie.
    Wiesiek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miód jest równie doskonały zamiast cukru.

      Usuń
  25. Ja gołąbki najpierw delikatnie rumienię na patelni a dopiero potem duszę w brytfannie wyłożonej liściami kapusty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można je robić i tak i tak. Ja czasami też tak robię jak i Ty.

      Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  26. Wspaniałe gołąbki robiłam pierwszy raz z Twojego przepisu rewelacja ,wszyscy w domu chwalili :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och jakże ja się cieszę, że smakowały... :)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  27. Witam! Bede robić gołąbki ale zawsze mi wychodzi duzo... :) moge zamrozić je bez sosu w pojemniku?? Nie stracą smaku?? Wole świeże sosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że możesz.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  28. Mam pytanie co do pasteryzacji gołąbków w słoikach. Jak długo powinno się je pasteryzować aby mieć pewność, że się nie popsują?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystarczy 10-15 minut, trzeba tylko pamiętać aby słoiki i nakrętki były dobre.
      Pozdrowionka.

      Usuń
  29. Postanowiłam zrobić gołąbki i skorzystałam z Pani przepisu.Mam nauczkę, żeby czytać komentarze przed rozpoczęciem gotowania:-) Również ugotowałam ryż odzielnie. Następnym razem dodam do mięsa bez gotowania. Gołąbki się duszą a ja czekam... Mam nadzieję, że wyjdą pyszne. Pozdrawiam
    P.S. gratuluję świetnego bloga z przepisami. Zostanę na dłużej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie pozostało też stare przyzwyczajenie i gotuję ryż osobno - zawsze zapomnę :) Ja też mam nadzieję, że gołąbki warte były tego oczekiwania....
      Ps. Już teraz tego bloga nie prowadzę (na razie), za to zapraszam na Onet, tam ży6wo uczestniczę :)
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. Super z pani kobietka zdolniacha gołąbki mnnnnniam

      Usuń
    3. Dziękuję za miłe słowa :)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  30. Robiłam dziś z tego przepisu i wyszły pyszne :-) Nic dodać nic ująć
    Pozdrawiam! :-)

    OdpowiedzUsuń
  31. Aż szkoda, że bloga nie prowadzisz, bo takie przepisy to doskonała sprawa. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haniu akurat tego bloga zaprzestałam prowadzić, bo przeniosłam się z powrotem na mój pierwszy blog, który prowadzę już od 8 lat na Onecie. I teraz zacznę wszystko przenosić na ten Onetowy blog.
      Zapraszam Cię tam serdecznie i myślę, że też będziesz zadowolona, a znajdziesz tam o wiele więcej.

      Oto adres mego bloga:
      http://babuni-blog49.blog.onet.pl/

      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń

Super, że tu jesteście - bardzo mnie to cieszy, a serce me - wyskoczyć chce! Z radości - oczywiście :)

Sposób komentowania:
Wybrać-Nazwa Adres URL
Wpisać nazwę w pierwszym okienku
Adres URL w drugim - czyli adres bloga.
Anonimowi- nazwę proszę pisać w komentarzu.

Obserwatorzy

Witam wszystkich i piszę jak się sprawy mają ...

" Żyje się tylko raz. A jeżeli żyje się dobrze, ten raz wystarczy ".
B.Franklin

... i to jest moje motto życiowe. A żyję, niech pomyślę ... o rany, to minęło już pół wieku, czyli jam wiekowa babcia!
Nie tylko jam wiekowa, ale i szczęśliwa babcia, bo mam dwoje wnucząt, które chcą żeby babcia coś dobrego do zjedzenia im zrobiła ... "u babci jest słodko, dom pachnie szarlotką" ...
Znakiem moim zodiakalnym jest Bliźniak, choć w życiu jestem jedynakiem.
Moi drodzy, myślę, że na tym blogu znajdziecie wiele ciekawych i interesujących rzeczy - przecież po to go założyłam, żeby dzielić się z Wami tym co wiem. Jednocześnie zaznaczam, że nie wszystko o czym tu napiszę, zostało przez mnie ugotowane, sprawdzone. Jeśli się zdecydujecie na jakąś potrawę, to na własne ryzyko - niestety.Ja staram się poddać pomysł, który sama prędzej czy później też wypraktykuję, i podzielę się z Wami moimi uwagami.Tak samo i wy możecie swoje uwagi wpisywać, będą mile widziane. WIĘC GOTUJMY RAZEM !!! Jak pożyję jeszcze z pół wieku, to może damy radę -:)