środa, 31 sierpnia 2011

Schab z kapustą i winogronami

Kiedyś nie wyobrażałam sobie, jak to może smakować mięso wraz z owocami - podane ! Jednakże myliłam się, ono jest wybornie smaczne ! 

Przekonałam się o tym pewnego razu, będąc w gościnie u koleżanki. Wprost nie mogłam się nim najeść. Od tamtej pory i ja dla swoich gości na stół go kładę, i powiem , że nawet ci co nie są zwolennikami takich połączeń, to zawsze nie mogą się nachwalić.

 Spróbujcie ... od gości nie będziecie mogli się odgonić ... :)

Właśnie teraz nastał sezon na winogrona, i można je zakupić w umiarkowanej, niezbyt wygórowanej cenie i spróbować jak to smakuje. Niekoniecznie musi być taka ilość składników zachowana (proporcje w tym przepisie, są przygotowane na 6 osób), możemy je zmniejszyć o połowę, jeśli sami najpierw chcemy spróbować jak to smakuje.

Winogrona nie tylko nadają się do deserów, ale również do potraw wytrawnych. Nic dziwnego - przecież to z nich właśnie robi się wino.


SCHAB Z KAPUSTĄ I WINOGRONAMI 

Składniki:
... ok. 1 kg wędzonego schabu,
... 2-3 łyżki tłuszczu, najlepiej smalcu,
... 2 cebule,
... 800 g kapusty kiszonej,,
... 8-10 ziaren jagód jałowca,
... po 150 g jasnych i ciemnych winogron,
... około pół litra soku z winogron,
... sól. 


Przygotowanie:
1. Mięso umyć, ułożyć w brytfannie, dodać tłuszcz, więcej jak łyżkę. Piec ok. 45 minut w temperaturze 200 st.C (temperatura będzie zależeć od tego, jak mocno piekarnik Wasz piecze - może być mniejsza również). Wyjmujemy brytfankę i tłuszcz zlewamy do rondla. Temperaturę w piekarniku zmniejszamy do 180 st.C, i znowu schab wkładamy do piekarnika na około 30 minut.. Czas drogiego pieczenia, zależał będzie od tego, jak szybko schab będzie miękki. Musimy go sprawdzać. Gdy uznamy, że jest już OK! , że jest już miękki, wyjmujemy pieczyste. Mięso podczas pieczenia możecie troszku podlać, jeśli uznacie to za konieczne. Chodzi o to, aby mięso się nie przypaliło.


2. W tym czasie cebulę obieramy, kroimy w kostkę. Kapustę siekamy na mniejsze kawałki. Cebulę wraz z jałowcem podsmażamy na tłuszczu z pieczenia. Dodajemy kapustę, solimy do smaku, zalewamy połową soki, i dusimy około 25 minut, aż kapusta będzie miękka. Winogrona myjemy i łączymy z gotową kapustą, doprawiamy jeśli jest taka potrzeba, już nie gotujemy !


3. Schab ułożyć na kapuście. Pozostały tłuszcz włożyć do brytfanki po pieczeniu mięsa, rozpuścić, dodać resztę soku, zagotować. Sosem polać mięso, przykryć, odstawić na 5 minut. Podając na stół można przyozdobić winogronami.

Dodatkowo mięso możecie podać jeszcze udekorowane śmietaną z chrzanem. to zaostrzy smak. Bierzemy wtedy 1/2 szklanki śmietany kremówki, mocno ubijamy, delikatnie mieszamy z utartym chrzanem (100 g), przyprawiamy, chłodzimy w lodówce. Po schłodzeniu, dekorujemy mięso. 

Życzę smacznego ... 

wtorek, 30 sierpnia 2011

Zioła prowansalskie - zróbmy sami

Możecie mi wierzyć, lub nie, ale zioła prowansalskie to wspaniała, aromatyczna mieszanka pewnych ziół, którą możemy zrobić sobie sami. I taka mieszanka jest wtedy w jednyam pojemniku i nie musimy używać tak wielu słoiczków naraz z przyprawami - będzie "wiele w jednym". Mieszankę tę można z powodzeniem zastosować przy wielu potrawach, np.:  z daniami mięsnymi i warzywnymi, również tymi tradycyjnie przyrządzonymi. Zrobienie ich jest bardzo proste ... obaczcie sami !

  
fot. Wikipedia


Nazwa mieszanki pochodzi od nazwy regionu we Francji - Prowansji, znanej z wielkich zasobów aromatycznych ziół. Połączono więc kilka ziół ze sobą i otrzymano wspaniałą kompozycję ziołową o niepowtarzalnym smaku i aromacie, i nazwano ją "ziołami prowansalskimi". Szczególnie polecane są do potraw tłustych, pobudzają ich trawienie. A jeśli chcecie obejść się bez soli, możecie ją zastąpić tymi właśnie ziołami. Używa się ich w diecie bezsolnej. Stosowane są do zup, sosów ziołowych, sałatek, twarogów, jaj oraz sporządzaniu pieczeni, mielonych mięs, potraw z grilla, farszów, potraw z ryb i drobiu. Zobaczcie jak wielkie mają zastosowanie! Najczęściej w skład mieszanki wchodzą takie zioła: rozmaryn, bazylia, tymianek, szałwia lekarska, mięta pieprzowa, cząber, lebiodka i majeranek a nawet lawenda. Jednak za króla ziół prowansalskich, uważany jest tymianek. Ja swoją mieszankę robię z takich ziół, jak poniżej:
 
     Rozmaryn -
ma silny sosnowy zapach i korzenny, gorzkawy smak. Pobudza apetyt. Idealny do pieczonych mięs, np. baraniny oraz do marynat.

  Tymianek - przyjemnie pachnące zioło o lekko gorzkawym posmaku. Jego listki utrwalają aromat mieszanki. Najlepsze do ciemnych mięs.

  Cząber -  korzenny, lekko gorzki smak i przyjemny, aromatyczny zapach. Łagodzi mieszankę. Sam świetny szczególnie do potraw z fasoli.

  Listek laurowy - jest delikatny, balsamiczny zapach i lekko cynamonowy smak podkreśla walory duszonych mięs i gotowanych warzyw.

  Bazylia -  korzenno-balsamiczny zapach oraz pieprzno-cytrynowy smak. Orzeźwia mieszankę. Podkreśla smak sałatek i świeżych warzyw.

  Oregano (lebiodka) - dziki majeranek, intensywny zapach i gorzkawy, korzenny smak. Po ususzeniu zachowuje swój mocny "śródziemnomorski" aromat.

Goździki

Przyprawa ta (oraz pieprz) należała do bardzo poszukiwanych dodatków w kuchni średniowiecznej Europy.

  

Nie przypominają czerwonych goździków, ale tak jak one są kwiatami. Przyprawa ta bowiem to nic innego jak nierozwinięte, ususzone pąki kwiatowe niewysokiego drzewa zwanego goździkowcem korzennym. Rośnie ono w klimacie tropikalnym, między innymi w Indonezji. Tam też goździki dodaje się nie tylko do potraw, ale również do papierosów i tabaki. Do Europy goździki sprowadzili kupcy arabscy już w VIII w.n.e.

W sklepie                                                                  

Znajdziemy goździki całe i sproszkowane. Podobnie jak gałka muszkatołowa, całe goździki są bardziej aromatyczne. Aby jednak nie straciły swego zapachu i nie zaraziły nim innych przypraw, trzymamy je szczelnie zamknięte w pojemniku. Dobre goździki powinny być tłuste i ciężkie. Rzucone do wody tonąć lub przynajmniej ustawiać się pionowo.

W kuchni                                                                  
Goździki mają wspaniały, zdecydowany aromat i swoisty palący smak. Można o nich powiedzieć: mocna przyprawa. Wystarczy bowiem dodać tylko jeden, by potrawa nabrała korzennego smaku. Pasują do słodkich i wytrawnych dań. Mielone goździki dodajemy je do ciast z miodem, pierników, chleba oraz grzanego wina i piwa. Szpikujemy nimi szynkę wieprzową, dziczyznę. Wrzucamy do bulionu, w którym gotujemy ryby, a także do marynat.


Na zdrowie                                                            
 Mają właściwości lecznicze, olejek lotny z goździków uznawany jest jako środek antyseptyczny i przeciwbólowy (zawsze rozcieńczony), czy nawet rozgryziony goździk, łagodzi bóle zębów i stany zapalne dziąseł. Oczywiście działanie to jest tylko doraźne, prędzej czy później lepiej iść do dentysty !
Olejki te pomagają także złagodzić bóle; głowy, reumatyczne, nerwobóle. Pobudzają wydzielanie soków trawiennych oraz działa wiatropędnie, dlatego też zalecany jest przy biegunkach, wzdęciach, nudnościach.


Ciekawostki                                                         
Goździki należą do najstarszych przypraw w dziejach ludzkości, a w Chinach znano je już od wieków. Marco Polo - znany podróżnik i odkrywca świata - pisał już o nich w swoich dziennikach. Doskonale wyrównują oddech, gdy nam "jedzie" z ust, wystarczy tylko kilka goździków wziąć na zęba ... :)), należy rozgryźć kilka goździków, i w ten sposób oddech nasz stanie się o wiele lepszym być.

Ponoć w Chinach na dworze cesarskim, dworzanie nie mogli odezwać się do cesarza, jeśli nie trzymali w ustach kilku goździków. Wszak oddech ich, koniecznie musiał być świeży.

Goździki mają jeszcze jedną zaletę. Zauważyliście zapewne na powyższej fotce goździki powbijane (najlepiej dość gęsto) w pomarańczę (może być też cytryna), a potem je wysuszymy i gdzieś nad kominkiem zawiesimy, czy też komodzie postawimy. I wtedy od pięknego zapachu przez kilka miesięcy się nie odgonimy.
Możemy także włożyć je do woreczka i umieścić w szafie, by odświeżyć powietrze w niej

poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Gorczyca


  



Jest to jedna z najstarszych przypraw. Znana już była w starożytnym Rzymie, a sprowadzano ją z Galii. 
W średniowieczu zaś mogli ją stosować nawet mniej zamożni ludzie. Gorczyca jest rośliną jednoroczną, osiągającą wysokość 1 m. Kwitnie na żółto. Rośliny, podobnie jak zboże, zbiera się, wiąże w snopki i po wysuszeniu młóci. W ten sposób uzyskuje się nasiona. Znamy gorczycę białą, czerwoną i sarepską. Czarna i biała używana jest do produkcji musztard: czarna do ostrej, biała do łagodnej. W kuchni używa się przede wszystkim białej.

W sklepie                                                                

Spośród trzech odmian gorczycy w sklepach dostaniemy najczęściej tylko białą. Inne odmiany wykorzystywane są jedynie do produkcji musztardy. Czasem spotyka się także gorczycę mieloną. W takiej postaci używamy jej jednak sporadycznie.

W kuchni                                                                
Dawniej gorczyca zastępowała drogi pieprz, dziś nieco o niej zapomnieliśmy. Bez gorczycy jednak nie da się zrobić dobrych kiszonych czy konserwowych ogórków. Całe nasiona dodaje się także do przetworów z innych warzyw. Mieloną przyprawia się z kolei tłuste mięsa, kiełbasy, gotowane ryby, a czasem także gorące i zimne sosy do mięs, głównie do dziczyzny. Jeżeli np. przed pieczeniem schabu posmarujemy mięso pastą przygotowaną z łyżki mielonej gorczycy i 3 łyżek masła lub smalcu, stanie się ono bardziej kruche i smaczniejsze. W większym stopniu gorczyca wykorzystywana jest w przemyśle spożywczym.

Na zdrowie                                                                  
W ziołolecznictwie z gorczycy czarnej przyrządza się (przez zmielenie ziaren i zwilżenie ich wodą) tak zwane gorczyczniki, które natychmiast po sporządzeniu przykłada się na obolałe wskutek reumatyzmu czy artretyzmu miejsce. Już po 5-10 minutach przekrwiona skóra tak piecze, że trzeba te okłady zdejmować, ale ... ból mija.
Gorczycę białą stosuje się w lecznictwie jako środek na katar sienny.

Gałka muszkatołowa

Gałka muszkatołowa jest jedną z najstarszych przypraw roślinnych i stosowana była w staroegipskiej, indyjskiej a także chińskiej kuchni. Obecnie używana jest powszechnie w Europie i Ameryce. W handlu międzynarodowym wyróżnia się dwa rodzaje gałki a mianowicie: gałka muszkatołowa wschodnio-indyjska, która jest klasyfikowana wg. wielkości oraz gałka zachodnio-indyjska, występująca tylko w jednym gatunku.

Należy do nielicznych przypraw, które rosną na wysokim, wiecznie zielonym drzewie - muszkatołowcu wonnym. Jego owoce, podobne do moreli, pękają, kiedy dojrzeją. Wtedy uwalniane są duże, brązowe nasiona. Te zaś po wysuszeniu sprzedaje się jako gałkę muszkatołową. Obok zalet kulinarnych, gałka ma także właściwości lecznicze w chorobach przewodu pokarmowego. Użyta jednak w nadmiarze wywołuje senność, a nawet halucynacje.


  

W sklepie                                                             
W sprzedaży znajduje się w postaci wysuszonego "orzecha", kształtu podługowato-elipsoidalnego, u podstawy spłaszczonego i nieco szerszego. Gałka powleczona jest cienką warstwą wapnia, które zabezpiecza owoc przed szkodnikami. Przed użyciem gałkę należy umyć. Gałki nie mielone mogą być przechowywane nawet przez kilka lat nie tracąc swoich właściwości.
Do wyboru mamy gałkę muszkatołową w całości lub zmieloną. Bardziej aromatyczna jest ta pierwsza. Jednak przed użyciem trzeba ją zetrzeć na tarce, a nie jest to łatwe. Gałki są bowiem bardzo twarde. Ale czego się nie robi dla smaku !


W kuchni                                                              
Ma charakterystyczny zapach i ostry, korzenny, lekko gorzki smak. Zmieloną gałkę muszkatołową dodajemy do pasztetów, potraw z drobiu, mięsa jagnięcego, kiełbasy, wódek, flaków, sosów, sufletów i sałatek. Najczęściej jednak przyprawiamy nią puree ziemniaczane i oprószamy gotowane jarzyny. Często też używa się jej do mlecznych budyni, ciastek, pieczywa, sosów śmietankowych i prawie wszystkich mlecznych napojów.
Odrobina startej gałki znakomicie podnosi smak szpinaku, beszamelu i innych białych sosów.. Pamiętajmy jednak, żeby jej nie nadużywać, do potrawy, wystarczy wszak jej szczypta, by potrawa była pyszna. Zmielona gałka muszkatołowa bardzo szybko wietrzeje, dlatego należy ucierać ją przed użyciem.

Estragon


Estragonu jest kilka odmian - najbardziej cenne są niemiecka i francuska. Pochodzi ze środkowej i północnej Azji oraz Ameryki Północnej. Do Europy przywędrował estragon już w IX wieku i od razu zdobył sobie ogromną popularność, szczególnie zadomowił się w kuchni francuskiej.


Osiąga wysokość do półtora metra, a poznamy go po lekko anyżowym zapachu i drobnych szarozielonych kwiatach, które pokazują się od maja do sierpnia. W kuchni najważniejsze są jednak jego wąskie, podłużne listki. By estragon mieć zawsze pod ręką, można go wyhodować na parapecie. Należy tylko kupić nasiona w sklepie ogrodniczym. Przyprawa ta nie tylko dodaje smaku wielu potrawom, ale także znacznie ułatwia ich trawienie.






W sklepie                                                                
Bez żadnych problemów dostaniemy suszony estragon. W większych sklepach kupimy też świeże gałązki. Zwykle sprzedawane są w małych doniczkach. Estragon najlepszy jest nie w formie suszu, ale świeżych, zielonych, młodych pędów, dopiero co zerwanych. Można też dostać ocet winny aromatyzowany estragonem. Ale możemy też w bardzo prosty sposób zrobić sami ten ocet. Wystarczy, że małą gałązkę estragonu, lub szczyptę jego suszu wrzucimy do butelki z octem winnym lub spirytusowym i po kilku dniach ocet nabierze specyficznego smaku i zapachu. Doskonały do sałatek.

W kuchni                                                                   
Estragon aromatyczny, anyżowy zapach oraz pikantny, nieco gorzki smak. Z tego też powodu do potraw należy go dodawać z umiarem, a świeżych listków nie należy długo gotować (tyle co nic), dodawać pod sam koniec gotowania.  Zarówno suszonym jak i świeżym przyprawia się pieczenie z cielęciny, rosoły, sosy i masła ziołowe, wieprzowinę, wołowinę, twarożek, pierogów z serem. Octu estragonowego używa się zaś do marynowania ogórków oraz przyprawiania sosów do sałatek. Przemysł używa estragonu przy wyrobie musztardy. Jeden z sosów do mięs uznanych we Francji za najlepszy - sos Bearnez przyrządza się z listkami estragonu. Stosuje się go także do galaretek z drobiu lub do jaj.


Sos z drobno posiekanego, świeżego estragonu, wymieszanego ze stopionym masłem i sokiem z cytryny, jest wyśmienitym dodatkiem do ryb.

Curry


 

To tradycyjna mieszanka przypraw w kuchni indyjskiej. Jej nazwa pochodzi prawdopodobnie od słowa "kari", które w języku tamilskim oznacza sos. Curry, w zależności od kompozycji składników, może być bardziej lub mniej pikantne.Ta hinduska przyprawa swoją światową sławę zawdzięcza Anglikom. Jednak jej prawdziwy, oryginalny smak pozostał w Indiach.

Podstawowe elementy to: czarny pieprz, chili, kolendra i imbir.

 
Tak w ogóle jest to mieszanka od 5 do 50 suszonych, zmielonych przypraw. Pomimo, że Indusi stworzyli jakby tą przyprawę, w swojej kuchni  rzadko ją używają. Indusi stosują przyprawę według własnej receptury znaną pod nazwą "Garam masala".


Prawdziwe indyjskie curry bardzo różni się od europejskiego. Hindusi najczęściej przygotowują własne mieszanki, w zależności od potrawy, do której chcą ją użyć.


    




   W sklepie                                                                    
Bez problemów możemy kupić gotowe curry - łagodne lub pikantne. Warto także spróbować sporządzić je własnoręcznie. Składniki już znamy.

W kuchni                                                                         
Zapach i smak zależy od głównych składników. Pachnie intensywnie. Smak waha się od łagodnego do bardzo ostrego i cierpkiego. Największe ilości curry stosuje się w kuchni indyjskiej, szczególnie w potrawach z dodatkiem ryżu. Przyprawia się nim cielęcinę, baraninę, drób i ryby. Ostrożnie i z wyczuciem curry można dodawać do dań z jajek i białego sera. Dodane w większej ilości nadaje potrawom ładny, żółty kolor.


Hindusi oprócz curry sproszkowanego potrafią także przygotować je w płynie. Hindusi zazwyczaj sporządzają curry tuż przed dodaniem jej do potrawy lub przechowują w specjalnych skrzyneczkach z wonnego drzewa.


Na zdrowie                                                               
Ostatnio nawet słyszałam takie coś, ponoć naukowcy stwierdzili, że spożycie potraw z curry jest o wiele zdrowsze od aspiryny.

Cząber


  


 Był dobrze znany w starożytnym Rzymie. Do Europy  sprowadzili go mnisi z zakonu benedyktynów. Cząber jest rośliną jednoroczną. Łodygę ma okrągłą, liście wąskie, długie, pokryte włoskami w kolorze ciemnozielonym, o odcieniu czerwonym; drobne kwiatki mają barw jasnofioletową do ciemnofioletowej. Dziś znane są dwie odmiany cząbru: zimowy i ogrodowy. Ta pierwsza jest chętnie uprawiana w przydomowych ogródkach. Cząber zimowy ma silnie rozgałęzioną łodygę, osiągającą 30 cm wysokości. Ogrodowy zaś kwitnie jasno-różowo.

W sklepie                                                                               

Najczęściej spotyka się cząber suszony i zmielony. Zmielenie przyspiesza utlenianie się zapachu, dlatego taki cząber trzeba schować do szczelnie zamykanego pojemnika.

W kuchni                                                                                  
Ma zapach podobny do tymianku oraz korzenny, lekko gorzkawy smak, podobny do pieprzu (dlatego jest jednym ze składników pieprzu ziołowego). Poleca się go głównie do potraw z fasoli i innych roślin strączkowych. Jest nieoceniony jako przyprawa do tłustych mięs. Niemcy nazywają nawet cząber "zielem fasolowym". Dodany do panierki, subtelnie podkreśla smak drobiu, wieprzowiny i cielęciny. Znakomicie także sprawdza się jako przyprawa do marynat do dziczyzny, potraw mięsnych, grzybów (bez pieczarek). Może zastąpić pieprz, kiedy chce się zyskać nieco łagodniejszy smak. Pasuje też do mizerii i sosów sałatkowych. Cząber nie lubi towarzystwa majeranku i bazylii. Należy go dodawać pod koniec gotowania, aby potrawa nie zgorzkniała.

Na zdrowie                                                                              
Dawna medycyna przypisywała tej roślinie zdolności uśmierzania bólu głowy i przewodu pokarmowego, zabijania pasożytów jelit, a nawet sklerozy. Stosowanie przy długo utrzymujący się biegunkach.


Uprawa                                                                                       
Wysiewa się do gruntu od maja, należy przykryć cienką warstwą ziemi, gdyż potrzebuje dużej ilości światła podczas kiełkowania. Należy podlewać tylko przy bardzo wysokiej temperaturze, bardo dobrze znosi susze.


Cząber również zalecany jest przy uprawie fasoli, bobu . Posadź go w sąsiedztwie, a ...  odstraszy mszyce.

Cynamon


 

Pochodzi z Cejlonu i Birmy, ale był już znany w starożytnym 
Egipcie. Uzyskuje się go z kory młodych pędów drzew cynamonowych. Uprawiane drzewa są bardziej krzewiaste w następstwie regularnego przycinania. Drzewa te mają błyszczące liście i żółte kwiaty. Wysuszone kawałki kory zwijają się, tworząc rodzaj rurek o przyjemnym zapachu. Największymi producentami cynamonu: Sri Lanka, Seszele, Indie, Indonezja i kraje Ameryki Południowej.

Istnieje wiele gatunków cynamonu, jednak najlepszy i jednocześnie najdroższy jest cynamon cejloński, który ma delikatny smak.


W sklepie                                                                          

Bez problemów możemy kupić laski cynamonowe. Powinny być, mocno zwinięte, czerwono-brązowe. Najlepszą jakość ma bardzo cienka kora. Jest także cynamon mielony. Rzadziej występuje w postaci lotnego olejku.

W kuchni                                                                           
Słodkawy, korzenny zapach cynamonu jest subtelny, ale jednocześnie intensywny. Dlatego cynamon znakomicie nadaje się zarówno do dań słodkich jak i pikantnych. Można przyprawiać nimi budynie, kompoty, sałatki owocowe, marmolady, ciasta z owocami. Świetnie pasuje do dań z ryżu, baraniny, wołowiny, a także do gulaszu i grzanek. Ma szerokie zastosowanie jako przyprawa do pierników. Używamy go również do twarogu, nalewek, kawy, gęsi, cielęciny, sosów słodkich, czerwonej kapusty. Zmielony cynamon jest nieco ostrzejszy niż ten w laskach, ale szybciej wietrzeje. Użycie nawet niewielkiej ilości tej przyprawy usuwa nieprzyjemny zapach z potraw i sosów przyrządzanych z ryb. Bardzo smakuje mi zapiekanka z ryżem i jabłkami posypana cynamonem. Tak w ogóle to jabłka zapiekane, są wyśmienite, posypane cynamonem.


Wieprzowina
bardzo zyskuje na smaku, gdy przed pieczeniem natrze się ją mieszanką cynamonu, pieprzu, gałki muszkatołowej i roztartego czosnku. Doskonałe są grzane wina z tą przyprawą oraz marynaty ze śliwek i gruszek.

Ciekawostki                                                                           
Wysoko ceniona w starożytności, miała zastosowanie między innymi jako komponent kadzidła i różnych pachnideł. Używana również w niektórych obrzędach rytualnych w postaci "świętego olejku do namaszczania". Drzewko cynamonowców uprawiał w swoich ogrodach Salomon.

Arcydzięgiel



"Frasującym się korzeń na szyję zawieszony frasunek odpędza i serce wesołe czyni".- tak pisał  Syreniusz w "Zielnik Simona Syrenniusa - (1613 roku)


  ARCYDZIĘGIEL  zwany też litworem, dzięglem lekarskim, archangelika, tak jak angelika należą do rodziny baldaszkowatych.

 Jedno z najstarszych znanych ziół. Ma postać krzewu o wysokości dochodzącej do 2 metrów. Zielonkawo-białe kwiaty zebrane są w baldachimy. Jest nieraz traktowana jako roślina ozdobna, bo bywa rzeczywiście piękna. 

         Dopiero od XIV wieku arcydzięgiel opisuje się jako ziele przyprawowe. Wcześniej używano go raczej w medycynie ludowej jako środek przeciwko dżumie. Korzeń jego ma przyjemny, trwały, mocny zapach i oryginalny, lekko słodki smak.

W sklepie                                                                                
Sprzedawane są głównie kandyzowane łodygi arcydzięgla. Określa się je zwykle nazwą  "anżelika". Niestety rzadko bywają w sklepach. Prościej będzie posadzić je w ogródku, a potem mieć swoją "anżelikę".

W kuchni                                                                                
Arcydzięgiel ma intensywny, lekko piżmowy zapach i słodkawo-gorzki smak. Z młodych łodyg przyrządza się sałatkę. Można także dusić je z kwaśnymi owocami i dodawać do dżemów oraz galaretek. Smakują dobrze z twarożkiem. Świeże, ugotowane korzenie je się jako jarzynkę. Kandyzowane łodygi są doskonałą dekoracją ciast i deserów. Francuscy zakonnicy wytwarzają z arcydzięgla słynne wina ( Wermut, Chartreuse).

Młode i miękkie, soczyste łodygi i ogonki liściowe zbiera się w maju i smaży w cukrze. Jest to tzw. anżelika, bardzo rozpowszechniona we Francji konfitura, która służy także jako dodatek do dekoracji ciastek i tortów, oraz jako aromatyczny dodatek do lodów.

" W gospodarstwach domowych nieraz robi się nalewkę spirytusową na posiekanym korzeniu arcydzięgla. Ta nalewka zwana dzięgielówką, ma konsystencję starych tokajów, jest przedziwnie i wspaniale aromatyczna, ale i niezwykle mocna, bo - wzmaga moc spirytusu (jeśli naturalnie nie jest zbyt rozwodniony). Pije się jej nie więcej jak "naparstek" lub dodaje do kremów, napojów itp., odrobinę dla aromatu". [1]

W lecznictwie                                                                             
Korzeni arcydzięgla stosuje się w stanach skurczowych przewodu pokarmowego, dolegliwościach trawiennych, braku apetytu oraz wzdęciach i jako łagodny środek uspakajający. Zioła mają podobne działanie jak i korzeń,

Ciekawostki                                                                                   Znany był już za czasów starożytnych wiązały się z nim przeróżne wierzenia. Między innymi wierzono, że powoduje  zdrowienie, wzmocnienie i siły potężne wydobywa, ale takie, które do małżeńskiego łoża prowadzą.
Noszony korzeń arcydzięgla przez mężczyzn przy sobie, najlepiej w lewej kieszeni portek, dobrze działa na to ... aby schadzka się udała.

Źródła:
[1] ... "Czy wiesz co jesz ? - Irena Gumowska, W-wa  1985

Anyż gwiazdkowy (czyli badian)


  

Anyż gwiazdkowy. badianem też zwany ...

Podobny obrazPochodzi z Azji Południowej. Jest wiecznie zielonym drzewem, a jego kwiaty mają barwę od blado-żółtej do czerwonej. 

        Po przekwitnięciu tworzą się owoce, które kształtem przypominają gwiazdki. W krajach Dalekiego Wschodu anyż rośnie dziko. Uprawia się go w Chinach, Japonii i na Filipinach.

W sklepie                                                            

Możemy kupić całe, suszone owoce gwiazdki lub kawałki. Zmielony anyż jest dostępny "grupowo" - w przyprawie "5 smaków".

W kuchni                                                             
Smak jego jest słodkawy i silny o swoistym zapachu.
 Większość z nas zna zapach i smak anyżu z cukierków i lizaków. Jest on zbliżony do fenkułu (kopru włoskiego), tylko bardziej ostry i nieco palący. Chińczycy często dodają anyż do dań z drobiu i wieprzowiny. To również doskonała przyprawa do pieczonych kurcząt, ryb, a także czystych zup. Można dodawać go do dań z porów. Anyżem aromatyzuje się likiery, gumy do żucia oraz inne wyroby cukiernicze (ciasta, lizaki). Anyż jest potrawą  powszechnie używaną przy sporządzaniu sosów słodko-kwaśnych, sosu cebulowego a także sałatek. Z powodzeniem można dodać jedną gwiazdkę do nalewki owocowej, np. ratafii. Anyż to niezwykle aromatyczna przyprawa, na dodatek o wyjątkowo specyficznym smaku. Dlatego należy ją stosować z umiarem. Wystarczy jedna gwiazdka, 2-3 mogą zdominować smak dania. Dodając ją trzeba się zastanowić, czy będzie się komponowała z innymi przyprawami.
Anyż na pewno lubi miętę, kminek, imbir, nawet rozmaryn, a kłóci się z bazylią, tymiankiem i oregano. Dawniej bardzo często aromatyzowano nim kompoty, herbatę i kawę.

Dla zdrowia                                                              
"Anyżek uprawiany ma polską nazwę "biedrzeniec - anyż". Z anyżku uprawianego wykorzystuje się tylko nasiona, z dziko rosnący korzeń wykorzystuje się jako lek ziołowy. Anyżek przede wszystkim pobudza działanie wszystkich gruczołów wydzielania wewnętrznego, także i gruczołów mlecznych, działa pobudzająco na komórki mózgowe i rdzeń kręgowy. Sam jego olejek działa - w zbyt dużych dawkach - oszałamiająco, stąd  dawniej używano go jako narkotyku przy bolesnych operacjach". [1]

" Sproszkowane owoce, 1-8 gramów dziennie w miodzie lub syropie, lub napar z 8-15 g na litr wody (3-5 razy dziennie po pół szklanki) podaje się w różnych niedomaganiach żołądkowych (bóle brzucha, kolki jelitowe, kurcze żołądka itp.), a także przy migrenie, zawrotach głowy, kaszlu, anginie, nieżytach oskrzeli itp. Ponadto w celu pobudzania wydzielania mleka u karmiących matek". [1]

Ciekawostki                                                         
 
Anyżowi przypisuje się również magiczne właściwości. Zasuszone ziele lub jego owoce, wąchane bądź noszone na szyi w woreczku koloru niebieskiego lub fioletowego (barwy magiczne) sprawiać ma wyostrzenie zdolności parapsychicznych.

Możemy zrobić z niego roztwór spirytusowy (należy anyż zalać spirytusem), który pomoże nam w walce z owadami letnią porą, np. komarami. Tak zrobiony roztwór zabija też wszy, pchły i kleszcze.


Najstarsze wzmianki o anyżu pochodzą z egipskiego papirusu Ebersa (1500 r.p.n.e.). W Polsce uprawiany jest od średniowiecza, kiedy został sprowadzony przez benedyktynów.

Źródło:
[1] .."Czy wiesz co jesz?" - Irena Gumowska, W-wa 1985
... Wikipedia

sobota, 27 sierpnia 2011

Nalewka z ciemnych winogron



Euredyko droga, na razie nie udało mi się nic znaleźć w temacie soku winogronowego, ale za to znalazłam inne przepisy na wykorzystanie winogron. Dzisiaj podam przepis, jak zrobić nalewkę z czarnych winogron. Przepis ten zaczerpnęłam z numeru specjalnego "Mojego gotowania". Tu jest podane, że ta nalewka ma być z ciemnych winogron, ale chyba niekoniecznie (zdaje mi się, że tu chodzi o kolor no i o smak), Ta nalewka, jak każda zresztą, doskonale umili nam jesienne dni, które już niebawem nastąpią. Co tam umilą, one nas solidnie czasami rozgrzeją-:) A teraz czas na nalewkę ...




NALEWKA Z CIEMNYCH WINOGRON
(nie miałam ciemnych winogron i dlatego fotka jest z jasnymi)
Składniki:
... ciemne winogrona (nie ma tu ilości podanej, ale chyba można do woli, ino bez przesady)
... spirytus,
... cukier ( 3/4 kg na każdy litr alkoholu)

Przygotowanie:
Winogrona umyć, oczyścić (usunąć szypułki), wsypać do słoja tak by sięgały 2 cm poniżej górnej krawędzi. Zalać spirytusem (ma je przykryć). Słój odstawić na 6 tygodni. Alkohol zlać do butelek, owoce zasypać cukrem. Naczynie z owocami pozostawić w ciemnym miejscu, często nim wstrząsnąć. Gdy  cukier się rozpuści, zlać syrop, połączyć z nalewem alkoholowym. Odstawić przynajmniej na miesiąc.
Przypominam jeszcze, to co kiedyś pisałam, że nalewka im dłużej stoi, tym lepsza.

No i piszę się na tę nalewkę, bo ja winogrona niestety, ale na działce nie mam !!!

Chutney pomidorowy

Najpierw zacznę od tego, że niektóre moje fotki zamieszczone na tym blogu, będą z napisem babuni-blog49. Później będą z napisem JaGa-mar. 

Poza tym muszę powiedzieć, że nie mogę przyzwyczaić się do tych wszelkich nowości, a najbardziej drażni mnie niemożność dawania komentarzyków (tak jak w Onecie). 

Tutaj muszę latać po komentarzykach jak "pchełka" , a ja tak lubię gadać ... :)) Tak to reszta jest OK ! 
 
Czas przejść do konkretów ! Tak jak obiecałam wcześniej na poprzednim blogu, dzisiaj napiszę o czatneju pomidorowym. 

Zanim jednak podam recepturkę jego zrobienia, napiszę jeszcze do czego to go możemy używać, z czym najlepiej jeść. Tak w zasadzie to i tak wszystko będzie zależeć od Was, od waszego smaku. Jednakże mniej więcej przybliżę.

Chutney ( czatnej) to pikantny sos rodem z Indii, o lekko kwaskowym smaku - od słodkiego po bardzo ostry. Nazwa tych owocowych lub warzywnych sosów pochodzi z kolei z języka hindii i znaczy "być polizanym" (zabawnie, prawda ?).

Czatneje  uwydatniają smak i aromat głównych dań; ostre podkreślają smak potraw łagodnych, słodkie zaś łagodzą smak potraw pikantnych. Można je potraktować jako keczup, zastąpić ćwikłę lub pikle podając do pasztetów. 

Doskonale smakują również z wszelkimi serami podanymi na chlebku, a także można je podawać do dań z ryżu. Czatneje mają również tę zaletę, że można je podawać zarówno na gorąco jak i na zimno. I jedne i drugie ułatwiają trawienie, zwiększają apetyt.

 Gotowanie czatnejów trwa długo, gdyż owoce (warzywa) powinny się rozgotować, a sos zgęstnieć i mieć konsystencję dżemu. Poza tym czatneje są doskonałym dodatkiem do zimnych mięs, drobiu, warzyw, ryżu, jajek, a także placków ziemniaczanych, wędlin, przekąsek, ryb. 

Mają bardzo intensywny smak i aromat, więc do potraw podaje się je w małych ilościach. Dlatego najlepiej przechowywać i robić je w małych słoiczkach.

                            Chutney pomidorowy I

                                                                  Składniki:
... 8 dużych, mięsistych, dojrzałych pomidorów,
... 4 łyżki przegotowanej wody,
... 2 łyżki oliwy,
... 2 łyżki nasion czarnej gorczycy,
... 2-3 strączki świeżej papryczki chili,
... 2 listki laurowe,
... 5 goździków,
... kawałek cynamonu,
... łyżeczka kminku indyjskiego,
... 2 łyżeczki mielonej kolendry,
... łyżka drobno pokrojonego świeżego imbiru,
... 4 łyżki cukru (najlepiej brązowego), łyżeczka soli. 

                                                         Przygotowanie:
1. W płaskim rondlu rozgrzać oliwę, wrzucić nasiona gorczycy, przykryć, a kiedy zaczną "strzelać", dodać drobno pokrojony imbir i chili oraz pozostałe przyprawy. Mieszając, smażyć przez 2-3 minut.

2. Do rondla włożyć obrane ze skórki i pokrojone w ćwiartki pomidory i sól, wymieszać, gotować na małym ogniu około 20 minut. Dodać wodę i cukier, jeszcze raz wymieszać i gotować przez 15-20 minut, mieszając. 
3. Następnie przetrzeć przez sito, zagotować. Gorący chutney rozlać do słoiczków, pasteryzować przez 10 minut. 


Chutney pomidorowy II  
Składniki:
... 1,5 kg dojrzałych, mięsistych pomidorów,
... 2 duże cebule,
... 4-5 ząbków czosnku,
... 3/4 szklanki octu winnego,
... po ćwierć łyżeczki mielonej papryki (słodkiej), mielonych goździków, mielonego kardamonu i mielonego "kwiatu muszkatołowego",
... 25 dag cukru,
... łyżeczka soli.

 Przygotowanie:
1. Sparzone pomidory obrać ze skórki i podzielić na ćwiartki, razem z drobno pokrojoną cebulą i posiekanym czosnkiem rozprażyć w rondlu. Dodać sól, przyprawy i połowę octu, mieszając, gotować na małym ogniu przez 20-25 minut.
2. Pozostały ocet zagotować z cukrem, trochę odparować, wlać do sosu, wymieszać i gotować dalsze 20 minut.
3. Gorący chutney rozlać do wyparzonych słoiczków, pasteryzować przez 10-15 minut (można też pasteryzować na sucho).


Obserwatorzy

Witam wszystkich i piszę jak się sprawy mają ...

" Żyje się tylko raz. A jeżeli żyje się dobrze, ten raz wystarczy ".
B.Franklin

... i to jest moje motto życiowe. A żyję, niech pomyślę ... o rany, to minęło już pół wieku, czyli jam wiekowa babcia!
Nie tylko jam wiekowa, ale i szczęśliwa babcia, bo mam dwoje wnucząt, które chcą żeby babcia coś dobrego do zjedzenia im zrobiła ... "u babci jest słodko, dom pachnie szarlotką" ...
Znakiem moim zodiakalnym jest Bliźniak, choć w życiu jestem jedynakiem.
Moi drodzy, myślę, że na tym blogu znajdziecie wiele ciekawych i interesujących rzeczy - przecież po to go założyłam, żeby dzielić się z Wami tym co wiem. Jednocześnie zaznaczam, że nie wszystko o czym tu napiszę, zostało przez mnie ugotowane, sprawdzone. Jeśli się zdecydujecie na jakąś potrawę, to na własne ryzyko - niestety.Ja staram się poddać pomysł, który sama prędzej czy później też wypraktykuję, i podzielę się z Wami moimi uwagami.Tak samo i wy możecie swoje uwagi wpisywać, będą mile widziane. WIĘC GOTUJMY RAZEM !!! Jak pożyję jeszcze z pół wieku, to może damy radę -:)